Spotkali się kiedyś:
Ślepa tancerka na linie i smutny clown.
Od tej pory toczy się cały ten cyrk.
Nawet dorożkarz bez rąk bije im brawo.
Jak to było w wierszu?
"Zaczarowana dorożka, zaczarowany dorożkarz, zaczarowany koń..."
Bo świat wspak ma swój urok.
11 paź 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
hehe, dorożkarz bez rąk :D!
tacy to czesto sie akurat spotykaja
Ale jeśli ten cyrk się wciąż kręci to można im pozazdrościć.
Prześlij komentarz