Zrób coś, abym otworzyć się mogła jeszcze bardziej
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś
Ze nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz.
Rafał Wojaczek.
Już w ostatni por skóry tak dawno mi wniknąłeś
Ze nie wierzę, iż kiedyś jeszcze nie być tam mogłeś
I choć nie wierzę by mógł być ktoś bardziej otwarty
Dla ciebie niż ja jestem, zrób coś, otwórz mnie, rozbierz.
Rafał Wojaczek.
Bo ja dobrze wiem, że to wszystko nie tak,
że to wszystko na wspak.
Ruchomy teatrzyk.
Nieświadomie wędrujesz wydeptanymi ścieżkami moich snów
I wiesz, mniej niż Nikt.
Zazdroszczę ci tej błogiej nieświadomości.
Bo ja r o z u m i e m .
PS. Gorączka jest najlepszym piórem jakie znał świat.
3 komentarze:
Wojaczek, kolejna moja miłość, która nie żyje. To jakieś symboliczne... Piękny utwór wybrałaś.
Jeśli chodzi o Twoje słowa to pierwsze, co pomyślałam: żeby to było chociaż na wspak, a to jest jakiś skos lub inne poskręcanie niezrozumiałe... A nieświadomość jest przyjemnością, na którą mnie nie stać (nad czym ubolewam)...
Moje życie ma ostatnio kolce. Twoje też?
obawiam się, że niestety moje też. Tyle, że ono nawet zapach kwiatu przestaje powoli tracić. Raczę się nim póki mogę.
Wzruszona
Prześlij komentarz