12 sty 2008

Wyścigi...

Nowy plan na życie.
Nowy.
Czy lepszy?
Może tak, może nie.
Będzie inaczej - to pewne.
Mnóstwo nowych marzeń do zrealizowania wyłania się na horyzoncie.
Wyścig z czasem.


3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Plany, plany... Ja mam nowy co chwilę - każdy lepszy od poprzedniego. Wiesz, mam nadzieję, że będzie Ci lepiej, że 'totalne nieułożenie' nowy plan zamieni w uporządkowanie. :)
I kciuki - wiesz za co.

Czerwona Szminka pisze...

:* Nie dziękuję, nie zapeszam, czekam cierpliwie na przyszłość.

Mo pisze...

"Życie to ciągłe rozpoczynanie na nowo."

Zaczynania za każdym razem coraz to wyżej:)