18 lut 2008

Czasem...

Czasem chciałabym napisać coś mądrego. Takiego naprawdę głębokiego i ujmującego, skłaniającego do refleksji. Ale nie jakieś wielkie moralizatorstwo bo moralizować każdy umie, ani też nie ogromne narzekactwo, jaki ten świat zły i niedobry, bo i tak zbyt poczerniamy sobie rzeczywistość.
Chciałabym po prostu pokazać, że mam coś dopowiedzenia.
Tylko czy ja naprawdę muszę coś udowadniać? I to komu? Że niby Tobie Drogi Czytelniku?
I po co? Przeczytasz parę linijek tekstu i za 5 minut zapomnisz o czym to w ogóle było.
Wmówisz mi, że nie? Gówno prawda.
Ale ja jeszcze kiedyś napiszę tak, że nie zapomnisz! Ja jeszcze kiedyś napiszę tak, że nie przejdziesz bezczynnie! Zobaczysz! Napiszę. Tylko... Tylko jeszcze nie dziś.

Poczekasz?

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

poczekam;)

Czerwona Szminka pisze...

Nie krótko, nie długo a w sam raz.