Jakoś tak cicho zrobiło się w moim świecie...
Kiedyś lubiłam Ciszę.
Wtulałam się w nią i godzinami mogłam leżeć w jej ramionach.
A teraz?
Świadomość Ciszy z konieczności, Ciszy nakazanej niczym kary...
Świadomość graniczy z obłędem.
Ale wyjrzyj za okno. Powietrze ma zapach wiosny z lekką nutką woni stokrotek, ciepłego deszczu i coraz dłuższych wieczorów...
Jeszcze będziemy puszczać latawce!
9 mar 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
nie każdy może usłyszeć ciszę.
niektórzy słyszą ją zbyt często. niekoniecznie z własnej woli.
słyszałaś o takowych?
A cóż to takiego tak naprawdę ta cisza? Nic. Wystarczy wyjść poza zakres fal słyszalnych ludzkim uchem. I już.
Znam i takich i innych.
Prześlij komentarz