22 wrz 2007

Jesienny nastrój

Lubię jesień. Mimo, że zaczyna robić się ciemno i chłodno to ją jednak lubię. Nie wiem czemu, ale ta pora roku, jest jakaś szczególnie brzemienna w coroczne przemyślenia. Może to ta pogoda skłania człowieka do refleksji? Nie wiem. Tak czy inaczej nie narzekam, bo jesień ma taki swój szczególny klimacik. Człowiek lekko zmarznięty wraca do ciepłego mieszkania, pije gorącą herbatę, suszy przemoknięte ubranie i wtedy w pełni czuje, że to tu, właśnie tu, znajduje się jego miejsce na ziemi, jego azyl.
Są też takie rzeczy, które robię tylko jesienią. Na jesieni, jak i na wiosnę :), najchętniej biegam po świecie z aparatem chwytając w jego obiektyw co bardziej ulotną chwilę.
Tylko na jesieni włóczę się godzinami po Komorowie wdychając zapach palonych liści. I tylko wtedy nie przeszkadza mi nawet to, że wokół już ciemno i że mój nos robi się coraz bardziej czerwony z zimna.
Tylko na jesieni tyle czytam, tyle tworzę.
A do tego wszystkiego dochodzi jeszcze atmosfera czekania na zimę i na święta...
Ojjj tak, lubię jesień i lubię pałętać się po parkach w żółtych płomieniach spadających własnie liści... :)

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ładnie ładnie. A jesień też ładna jest :D