19 wrz 2007

Tik tak

I nadszedł czas spadających liści. Już. Jak szybko ten czas leci...
Tik... tak... tik... tak...
Nienawidzę tego dogłosu. Nienawidzę zegarków. Dlaczego mimo to tak często muszę na nie patrzeć? Dlaczego ciągle coś musi mnie naglić? Dlaczego ta jedna mała tarcza i ciągle poruszające się po niej niestrudzenie dwa liche patyczki, tak nas absorbują? Człowiek uzależnił się od czasu, ale nigdy nie uzależni czasu od siebie. A szkoda.
Tik... tak... tik... tak...
I tak, byle tylko nie zmarnować ani chwili, pędź człowieku, pędź... Uważaj tylko aby jutro nie potknąć się o dzisiaj. Bo tak łatwo przegapić swój czas.
A teraz znów:
tik... tak... tik... tak...
I już mnie tu nie ma.

2 komentarze:

P pisze...

gdyby mozna było tylko uzależnic czas od nas... było by napewno Zu lepiej :)

pamietasz jeszcze mnie?;>
nadal kochajaca moja Suzy....<3

Czerwona Szminka pisze...

Wiesz z jednaj strony na pewno, ale z drugiej chyba byłoby mniej ciekawie mimo wszystko. Ale najgorsza jest taka nasza bezsilność...