27 wrz 2007

Nieswoja.

Nieswoja. Wszystko jest mało twórcze i takie... normalne? Atmosfera błogiego spokoju i pracy. Jesnym słowem zastój.

A ja czasem potrzebuję się posnuć wielkomiejskimi ulicami, nałykać spalin i nacieszyć samotnością. Być takim anonimowym członkiem naszej szanownej społeczności. Jednym z wielu, niezauważonym, który gdzieś tam w głowe układa sobie swój własny świat. I tak cichutko, na paluszkach pomykać przez życie innych ludzi. Tak tylko na moment, na chwileczkę przystając.

Bo ja czasem lubię mieć chwilę egoistycznego czasu dla siebie. Posiedzieć na ławce w parku, pogapić się od niechcenia na spadające liście, pozbierać kasztany... Albo nawet po prostu się ponudzić. Wyjść z domu i pójść gdzie mnie oczy poniosą, nie patrząc na zegarek. Czuć tylko powiew włosów na wietrze, nasilające się zimno i widzieć coraz większą ciemność. Stać w miejscu i patrzeć w gwiazdy. Trywialne? Może... Dziecinne? Nie przecze. Tylko, że ja czasem lubię sobie pobyć takim głupim dzieciuchem i dobrze mi z tym. Tak naprawdę wszystkim Wam tego życzę:).

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

:(